Strona główna » Blog
„Pani Justyno, ja nie jestem alkoholikiem.” Powiedział mi to kiedyś pacjent, który chwilę później opowiadał, że od kilku lat nie potrafi zasnąć bez alkoholu. Nie pił codziennie. Nie tracił pracy. Nie leżał na ławce pod sklepem. Dlatego przez długi czas był przekonany, że problem go nie dotyczy. Kiedy rozmawiam z
Kilka dni temu pacjentka powiedziała mi: „Wiem, że dużo osiągnęłam. Mam rodzinę, pracę, wykształcenie. Ludzie mówią, że dobrze sobie radzę. A ja ciągle mam poczucie, że to za mało.” Siedziała przede mną zmęczona. Nie dlatego, że miała za dużo obowiązków. Była zmęczona ciągłym udowadnianiem swojej wartości. To coś, co widzę
„Mam 42 lata i nadal boję się powiedzieć mamie, że nie przyjadę.” Kiedy słyszę takie zdanie w gabinecie, zwykle nie rozmawiamy o wyjeździe. Nie rozmawiamy też o tym, jak postawić granicę. Rozmawiamy o tym, co dzieje się w środku tej kobiety, kiedy myśli o odmowie. Najczęściej pojawia się poczucie winy.
„Dlaczego znowu wybrałam kogoś niedostępnego?” To pytanie słyszę w gabinecie bardzo często. Zwykle pojawia się po kolejnej relacji, która miała być inna. Po kolejnym rozczarowaniu. Po kolejnej nadziei, że tym razem będzie inaczej. Wiele osób przychodzi z przekonaniem, że po prostu mają pecha do ludzi. Że trafiają na niewłaściwych partnerów.